Podobnie sprawa miała się z pełnometrażowym debiutem reżyserskim Monféry'ego - "Franklinem i Skarbem Jeziora". Bo choć bohater książek Paulette Bourgeois był już wcześniej wielokrotnie przenoszony na ekran, nigdy dotąd nie zrealizowano o nim filmu, który cechowałby podobny rozmach. Rozmach ów wynika zarówno z przygodowego charakteru fabuły, jak i z nacechowanego troską o najdrobniejszy szczegół podejścia ekipy realizatorskiej. Tłumaczy Dominique Monféry: "Franklin ma długą historię. Musieliśmy poznać jego świat na wszystkich poziomach. Studiowaliśmy prace Brendy Clark, która jest autorką rysunków do książek. Przyjrzeliśmy się dokładnie, jak jest tam narysowany świat. Przyswoiliśmy go sobie i staraliśmy się przenieść na duży ekran. Następnie trzeba było wymyślić to, co nie istnieje w ilustracjach Brendy, czyli świat dzikiej przyrody i nieprzewidzianych zdarzeń".
1  2  3  4  5